"Nieważne jak byłoby źle, nieważne jak bardzo popękane byłoby moje serce. Wiem, że są takie osoby, dzięki którym na moim czarnym niebie znów wyjdzie słońce, a na mojej twarzy zamieszka uśmiech."
Moim zdaniem internetowe znajomości są łatwiejsze od tych "normalnych".
Zaraz ktoś zapyta dlaczego, a ja nawet nie będę musiała długo myśleć nad odpowiedzią. Jeśli kogoś nie znamy łatwiej jest się nam zwierzyć bez poczucia wstydu czy nie musimy się bać, że to zniszczy nam w jakiś sposób opinię. Ale z drugiej strony, proszę Was, ile można siedzieć przy komputerze/telefonie? Rozumiem, że o takie znajomości trzeba szczególnie dbać, bo nie widzicie się na co dzień, ale nie można znowu całkowicie zatopić się w ten wirtualny świat. Sama ponad dwa lata temu poznałam na jakimś blogu pewną dziewczynę. Pisałyśmy bardzo często i w końcu się zaprzyjaźniłyśmy. Mówiłam jej o wszystkim, ufałam bezgranicznie, mimo, że nigdy się z nią nie widziałam.
No ale wreszcie po dwóch latach się spotkałyśmy. Od rana do wczesnego popołudnia chodziłyśmy po mieście gadając i robiąc zdjęcia. Mimo, że dzieli nas godzina drogi, to nie ma warunków by spotykać się często. Cieszyłyśmy się każdą chwilą, bo nie wiadomo było kiedy znowu się spotkamy.`Niestety w internecie trzeba bardzo uważać na nowo poznane osoby. Nie wszyscy są tymi, za kogo się podają. Dosyć przykre, że dzisiejsi ludzie (niektórzy oczywiście, nie wrzucam wszystkich do jednego worka) są tak zakłamani i sprawia im to jeszcze radość.
Są różne sposoby, by sprawdzić czy na przykład zdjęcie jest prawdziwe. Niektóre osoby biorą różne zdjęcia modelek/modeli z internetu, zakładają fałszywe konta i wio, zróbmy z ludzi kretynów, niech nam zaufają, a my to wykorzystamy.
Pod żadnym pozorem nie powinno się podawać nikomu haseł, ale to chyba jest dosyć oczywistą sprawą.
A miłość przez internet? Jak dla mnie to jeden, wielki shit. Nie można się według mnie zakochać w kimś, kogo się nigdy nie widziało. Poza tym, jeśli jest się w związku to powinno się spotykać, przecież ekranu komputera nie przytulisz czy nie pocałujesz. No chyba, że są tacy ludzie, nie wnikam w ich dziwne fetysze.:D
A Wy, macie jakichś internetowych znajomych? W jakich okolicznościach się poznaliście? :)
