niedziela, 22 marca 2015

►1◄


"Co za ponury absurd, żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem."
Jestem w trzeciej gimnazjum. Przede mną egzaminy i wybór szkoły. Wiele osób wymaga ode mnie, żebym powiedziała co chce robić w przyszłości. Skoro nie wiem co będzie jutro, to tym bardziej nie wiem co będzie za pięć czy sześć lat.
Niektórzy boją się przyszłości, bo boją się zmian. Po części należę do tych ludzi. Boję się tego przed czym postawi mnie los, z jakimi trudnościami będę musiała sobie radzić i jak sobie poradzę z wejściem w dorosłość. Mam dopiero szesnaście lat i moje aktualne problemy to pikuś w porównaniu do tych, które prawdopodobnie będę mieć za parę lat.
Nasza przyszłość w dużej mierze zależy od tego, co teraz dzieje się w naszym życiu. Moim zdaniem trzeba postawić sobie pewne cele, do których będziemy dążyć i ustalić priorytety. Trzeba się samodoskonalić, przede wszystkim. Skupić się na tym, byśmy byli szczęśliwi i wyszli na prostą. Dzięki temu kiedyś będzie nam łatwiej. Nie mówię już o nauce, bo wiadomo, że o szkołę też trzeba zadbać, żeby potem dostać się do wybranego liceum/technikum. No a przynajmniej w przypadku osób, które siedzą jeszcze w "gimbazie". Czasami się tylko zastanawiam czy wiedza szkolna jakoś nam się przyda w większym stopniu w dorosłym życiu.
Nie możemy pozwolić, żeby troski i problemy z przeszłości czy teraźniejszości, przeszkodziły nam być szczęśliwymi kiedyś. To co już było, powinno zostawić się daleko w tyle, żyć chwilą i nie martwić się o to co będzie kiedyś. Ale no cóż, to tylko słowa. 
A człowiek niestety nie zawsze tak potrafi.:)

3 komentarze:

  1. Ja osobiście bardzo boję się przyszłości. Boję się, że po prostu sobie nie poradzę. Bardzo ciekawy post i przede wszystkim - motywujący :)
    Pozdrawiam!
    Mój blog -zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem w tym samym wieku co Ty i mam ten sam problem. Moim zdaniem jesteśmy jeszcze zbyt młodzi, aby być już w stu procentach pewni co chcemy robić w przyszłości. Mimo iż większość to wie, między innymi i ja, to jest spory odsetek ludzi, którzy tego nie wiedzą. Ja od dziecka marzę o zawodzie adwokata, niestety prawda jest taka, że to jeden z najtrudniejszych zawodów, a mimo to nie rezygnuje.
    Twój blog zapowiada się świetnie, obserwuję.
    www.niekontrolowanee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja mysle ze szkola srednia to czas by popelniac bledy bawic sie dopiero na studiach powinno sie podejmowac decyzje kim chce sie byc

    OdpowiedzUsuń